Fotorelacja w wyjazdu speleologicznego do Słowenii.
Końcem maja 2014 roku dołączyliśmy do wyjazdu w słoweńskie jaskinie zorganizowanego przez Klub Taternictwa Jaskiniowego „Speleoklub” Bielsko-Biała. Spędziliśmy w Słowenii w wyśmienitym towarzystwie cztery intensywne dni. Naszym celem była eksploracja krasowych jaskiń w regionie Notranjska w południowo-zachodniej Słowenii. Gwoździem programu była wielka jaskinia Gradišnica. Na miejscu pobyt wzbogacił i urozmaicił słoweński speleolog Primož Jakopin oprowadził nas po jaskiniach pod ścianą Planinsko Polje (Vranja Jama, Skadena Jama) wszedł również z nami do jaskini Najdena Jama. Primož okazał się gawędziarzem i kopalnią wiedzy, dużo zyskaliśmy dzięki jego towarzystwu. Wisienką na torcie okazała się wizyta w rejonie Rakov Škocjan gdzie zwiedziliśmy bardzo ładną jaskinię Zelške Jame. Wyjazd miał silne wsparcie dokumentacyjne w postaci fotografa i filmowca. Część (ta ładniejsza) fotografii jest autorstwa „kierownika wyjazdu” Krzyśka Handzlika.
-
Po południu dojeżdżamy pod jaskinię Gradišnica położonej na południe od miejscowości Logatec, gdzie organizujemy biwak. Do późna w nocy trwają ogniskowe gawędy.(fot.K.H)
-
Rano przygotowujemy się do zjazdu. ”Worujemy” liny zgodnie z opisem technicznym jaskini.
-
Michał i Kuba poręczują zakładając dwie niezależne liny żeby nie tworzyły się korki na długich odcinkach „zlotówki”.
-
Najdłuższy odcinek pokonywany „w lufie”(czyli bez kontaktu ze ścianą) ma około 40 m.
-
Marcin na „przepince” w dolnej części „zlotówki”. Czyli mówiąc bardziej zrozumiale – punkt w którym zamocowane są liny i należy przepiąć się na kolejny jej odcinek zarówno w trakcie zjazdu jak i podchodzenia.(fot.K.H)
-
Od dołu otwór jaskini wydaje się mały. Wszędzie gdzie docierają promienie słońca można zauważyć bujnie rozwijające się rośliny.(fot.K.H)
-
(fot.K.H)
-
(fot.K.H)
-
Stoimy na dnie sali Putika (Putickova dvorana) o szerokości 90m i wysokości 51m. Jesteśmy na głębokości około 190 m. Dno jaskini (a właściwie najniższy poziom wody) położone jest na głębokości około 220 m i prowadzą do niego boczne korytarze.(fot.K.H)
-
Dno sali pokryte jest grubą warstwą błota. Które odkłada się tu corocznie po wiosennych roztopach w trakcie których prawie cała sala wypełnia się wodą.
-
Chodzenie po błotnistym dnie może sprawiać trudności.
-
Najwyższy poziom wody w sali Putika dochodzi do około 160 m poniżej poziomu otworu. Na tym zdjęciu to gdzieś koło najwyżej znajdującej się osoby.(fot.K.H)
-
–
-
Do otworu wpada duża ilość martwego drewna i jego kawałki spotkać można nawet na dnie jaskini.
-
Tak zwana galeria Krausa wyprowadza pod studnie zlotową.(fot.K.H)
-
(fot.K.H)
-
Wyjście prawie siedemdziesięciometrową studnią zajmuje sporo czasu!
-
–
-
Wychodzenie synchroniczne;). Dla mniej doświadczonych uczestników wyjazdu równoległa lina na której znajdował się doglądający wszystkiego kolega była dużym ułatwieniem.
-
(fot.K.H)
-
Ostatni wychodzący muszą zdeporęczować liny i wynieść je na powierzchnię.(fot.K.H)
-
W runie lasu fantastyczna roślinność, tutaj powszechny, a w Polsce naprawdę rzadki języcznik zwyczajny (Phyllitis scolopendrium).
-
Omszone wapienne głazy z płożącym się możylinkiem mchowatym (Moehringia muscosa).
-
Zanokcica skalna (Asplenium trichomanes).
-
Po południu pojechaliśmy jeszcze do doliny Pekel (Piekło) obok Borownicy. Po drodze oglądamy zamek Bistra będący dawnym klasztorem Kartuzów. Obecnie mieści się w nim Słoweńskie Muzeum Techniki.
-
W malowniczej dolinie (kanionie) Pekel znajduje się pięć wodospadów o wysokości od kilku do kilkunastu metrów.
-
Wodospad „drugi” ma około 16 m wysokości.
-
Wodospad „trzeci”. Dolina wyerodowała wzdłuż uskoku utworzonego w dolomitowej skale. Łączny spadek potoku w kanionie wynosi około 270 m.
-
Na łąkach w dolinie spotkać można storczyki z gatunku kukułka Fuchsa (Dactylorhiza fuchsii).
-
Malowniczy klon polny (Acer campestre).
-
Wpisujemy sie do książki wejść przy wylocie doliny.(fot.K.H)
-
Kolejnego dnia podjechaliśmy pod jaskinię Najdena jama. Ponieważ w jaskini i okolicach odbywał się właśnie zlot słoweńskich speleologów wybraliśmy się najpierw na zwiedzanie okolic obfitujących w jaskinie. Pierwszą była monumentalna Vranja jama.
-
Otwór wejściowy Vraniej jamy.(fot.K.H)
-
Kolejną jaskinią odwiedzoną przez nas była Skednena jama.(fot.K.H)
-
Naszym przewodnikiem był słoweński speleolog Primož Jakopin.(fot.K.H)
-
W jednum z bocznych korytarzy obejrzeć można całkiem ładne nacieki.
-
“W drodze ku światłu”.(fot.K.H)
-
Primož.(fot.K.H)
-
Pod nami Planinsko polje. Obszar ten o wielkości około 10 km² jest okresowo zalewany wodą najczęściej po okresie roztopów. W tym czasie zalewane są również częściowo okoliczne jaskinie.
-
W najniższej części polja, w miejscu ponoru rzeki Unicy, w roku 1889 wykopano studnie mające poprawić przepływ wody i przyspieszyć osuszanie polja. Takie sztucznie powiększone ponory nazywane są z grecka katavotron. Na cześć ich budowniczego studnie te noszą imię Wiliama Putika (Putickove štirne).
-
Niedaleko od katavotronów znajduje się jaskinia Velika jama Pod stenami.
-
Jaskinia ta jest okresowo zalewana przez wody gromadzące się na polju i jej wnętrze całe
zasłane jest resztkami drewna.(fot.K.H)
-
Wracając przez polje spotykamy stado bardzo fotogenicznych krówek.(fot.K.H)
-
Tereny polia które są okresowo zalewane charakteryzują się wysoką urodzajnością gleby zasilanej przez namuły.
-
Po południu wchodzimy do jaskini Najdena jama.(fot.K.H)
-
Najdena jama ma bardzo urozmaiconą szatę naciekową.(fot.K.H)
-
Stalaktyty rurkowe nazywane są makaronami.
-
Strach ma wielkie oczy!(fot.K.H)
-
W wielu miejscach w jaskini są powieszone stałe liny poręczowe i do jej zwiedzania praktycznie potrzebna jest tylko uprząż z lonżami.(fot.K.H)
-
(fot.K.H)
-
(fot.K.H)
-
(fot.K.H)
-
„Matka ziemia” wyrzeźbiona z gliny.(fot.K.H)
-
Wieczorem rozbijamy namioty na polach Planinskiego polja.
-
Wieczorna impreza.(fot.K.H)
-
Następnego dnia przejechaliśmy do doliny Rakov Škocjan gdzie mieliśmy zamiar zwiedzić system jaskini Zelške jame.
-
Przez Zelške jame przepływa rzeka Rak wzdłuż której podchodzimy do jej wywierzyska.
-
Przechodzimy pod kamiennymi mostami oddzielającymi większe komory zawalonej niegdyś jaskini.
-
–
-
Nad nami mały „naravni most” który wznosi się 42 metry ponad poziom rzeki.
-
Wywierzysko rzeki Rak jest równocześnie jednym z wejść do systemu Zelške jame. Żeby dostać się do suchych ciągów jaskini trzeba przepłynąć paręset metrów w górę biegu rzeki płynącej już w jaskini. Przepływając tzw. Wielkie jezioro część z nas korzysta z małych dmuchanych pontonów a część płynie w neoprenowych piankach.
-
Suche ciągi jaskini mają bardzo ładną i dobrze zachowaną szatę naciekową. Z uwagi na trudny dostęp i zamknięte „suche” wejście nie jest ona odwiedzana przez zwykłych turystów. (fot.K.H)
-
–
-
–
-
–
-
–
-
Draperie naciekowe
-
Polewy naciekowe
-
Ciekawe formy naciekowe na stropie jaskini
-
(fot.K.H)
-
–
-
(fot.K.H)
-
(fot.K.H)
-
Stalaktyty, stalagmity i stalagnaty
-
(fot.K.H)
-
Draperia naciekowa
-
(fot.K.H)
-
(fot.K.H)
-
Nawet w „suchych” partiach jaskini trzeba czasami pokonywać przeszkody wodne o głębokości „ponad gumiak”.
-
Jaskinia Zelške jame jest ostatnim punktem programu. Pakujemy się i ruszamy w drogę do domu.
Disqus Comments