Druga część fotorelacji z wyjazdu do południowego i środkowego Iranu.
W tej części fotorelacji przejazd pustynie środkowego Iranu i zwiedzanie historycznego miasta Bam. Tam rozdzielamy się i część ekipy jedzie z powrotem do Bandar-e Abbas by oddać auto do wypożyczalni a potem zwiedza Shiraz i Persepolis. Ja i Karina zwiedzamy tymczasem Kerman skąd zapuszczamy się na pustynię Dasht-e Lut oglądając niesamowite „yardangi” Kaluts. Ponownie spotykamy się z resztą ekipy w Isfahanie by zobaczyć to miasto „warte połowy świata”. Zwiedzanie architektonicznych perełek Isfahanu kończy nasz dwutygodniowy wyjazd.
Zdjęcia są autorstwa naszego oraz Kuby i Mariusza.
Tutaj część 1 fotorelacji z wyjazdu.
-
Spod Taftanu jedziemy w kierunku miasta Bam, mijając po drodze Zachedan. Przejeżdżamy też przez południowe krańce pustyni Daszt-e Lut.
-
Dwa symbole Iranu: samochód Paykan (strzała) i Arg-e-Bam (cytadela w Bam).
-
Cytadela w mieście Bam jest największą budowla wykonaną z suszonej na słońcu cegły (adobe). Mury wokół miasta mają prawie 2 km długości.
-
Największy rozwój miasta przypada na VII-XI w n.e. Kiedyś był to ważny ośrodek na jednej z odnóg Jedwabnego Szlaku.
-
Cytadela jest odbudowywana po tragicznym trzęsieniu ziemi w 2003 roku, w którym zginęło ponad 26 tyś. ludzi i zniszczyło ponad 80% budowli.
-
Stare miasto zostało opuszczone przez ludzi w XIX w.
-
Przy odbudowie stosuje się starożytne techniki budowlane. Zwracając przy tym uwagę na zabezpieczenie przed ewentualnymi trzęsieniami ziemi.
-
Robert znalazł parę „skorupek” prawdopodobnie średniowiecznej ceramiki.
-
Centralna budowla cytadeli była siedzibą władcy.
-
Z odprowadzeniem wody, głównego wroga suszonej cegły, muszą już sobie poradzić „wypalane” ceramiczne korytka.
-
Charakterystyczne dla wielu rejonów Iranu są dwie różne kołatki, których odgłosy wskazywały na płeć gościa, tym samym wiadomo było kto z gospodarzy ma otworzyć drzwi.
-
Niestety większa część dawnego miasta jest zburzona i czeka na rekonstrukcję
-
Po wizycie w Bam rozdzielamy się. Ja z Kariną jedziemy do Kermanu, a chłopaki wracają do Bandar-e Abbas oddać auto. Na zdjęciu mural z Kermanu – w Iranie też walczą ze smogiem.
-
Jeden z głównych placów starego Kermanu – plac Ganj Ali Khan. Kompleks wokół placu powstał na przełomie XVI/XVII w.
-
Nad dachami Kermanu. Meczet Haj Agha Ali.
-
Nie pierwszy raz w Iranie zostaliśmy zagadnięci przez perfekcyjnie mówiących po angielsku młodych ludzi, tym razem chłopaków. Skończyło się na wspólnym zdjęciu.
-
W jednym z rogów placu znajduje się fotogeniczny Bazar-e Masgari Shomali – bazar kotlarzy.
-
Wokół placu ma miejsce jeden z najstarszych bazarów w Iranie Bazar-e Sartasari.
-
–
-
Wejście do łaźni Hamam-e Ganj Ali Khan.
-
Freski nad wejściem jak i cała łaźnia pochodzą z okresu dynastii Safawidów (1631 r.).
-
We wnętrzu urządzone jest muzeum z figurami woskowymi w strojach z epoki.
-
Łaźnie były niegdyś jednymi z ważniejszych miejsc spotkań i załatwiania wszelakich interesów.
-
–
-
–
-
–
-
Fasada Medresy Ebrahima Khana (szkoły koranicznej).
-
–
-
Zwiedzamy mauzoleum sufickiego mistyka Moshtaq Alego.
-
Naszym samozwańczym przewodnikiem po mauzoleum został miły i rozgadany starszy pan, którego nie rozumiemy ni w ząb.
-
Wejście do meczetu Jameh (tzw. Meczet Piątkowy) – główny i uważany za najstarszy w Kermanie (początki w XIV w).
-
Niedaleko centrum znajduje się Yakhchal czyli budowla służąca do magazynowania lodu. Jego odpowiednia struktura i materiał z jakiej był zbudowany powodował, że lód utrzymywał się cały rok. Termin przetrwał w obecnych czasach, w Iranie, Afganistanie i Tadżykistanie Yakhchal znaczy lodówka.
-
Odwiedzamy muzeum archeologiczne z ciekawymi eksponatami z okolic Kermanu, w tym z nieodległego Szahdadu, gdzie odkryto dużo artefaktów z epoki brązu należących do kultury Dżiroft (IV-III tysiąclecie p.n.e.). Charakterystyczne dla kultury Dżiroft (Jiroft) są naczynia wykonane z chlorytu.
-
Obok muzeum archeologicznego oglądamy odrestaurowany samochód Chrysler Windsor z 1948 r.
-
Z Kermanu wybraliśmy się na „wycieczkę” na pustynię Daszt-e Lut. Wynajętą taksówką przejeżdżamy po drodze wysokie pasmo gór Kuhbohan.
-
Z uwagi na stały dostęp do wody doliny górskie w Iranie są stosunkowo gęsto zaludnione.
-
Zjeżdżamy stopniowo z ośnieżonych gór na gorącą pustynię.
-
Dojeżdżamy do tzw. Kaluts czyli „skalnych zamków” na pustyni.
-
Nazwa „skała” nie do końca tu pasuje, ponieważ twory te zbudowane są ze skonsolidowanych pyłów i piasków.
-
Podłużną formę przybierają one pod wpływem erozji wiatrowej.
-
W geologi formy takie nazywane są jardangami.
-
By powstały jardangi wiatr musi wiać z jednego kierunku.
-
Jest to podobno największy na ziemi obszar występowania jardangów. My znajdujemy się jedynie w lewym górnym jego rogu. (Bing Mapy)
-
Na północ od nas widoczny jest płaskowyż pokryty czarnymi skałami.
-
Ten płaskowyż nazywa się Gandom Beryan i jest miejscem, gdzie satelity zanotowały najwyższą temperaturę powierzchni ziemi 70,7 °C.
-
Jardangi na pustyni Daszt-e Lut rozciągają się na długości 150 km.
-
Kaluts przypominają ruiny zapomnianego miasta.
-
–
-
–
-
W drodze powrotnej, niedaleko drogi, zauważyłem budynek wyglądający na stary karawanseraj (caravanserai).
-
Podjeżdżamy pod niego, żeby lepiej mu się przyjrzeć.
-
Budynek ma ewidentnie obronny charakter, ale czy służył jako zajazd dla karawan czy są to może koszary, trudno powiedzieć.
-
Karawanseraje były budowane na trasach karawanowych, odległość między nimi odpowiadała jednemu dniowi marszu karawany.
-
Często miały obronny charakter by chronić kupców i ich towar przed napadami.
-
Widać, że budynek jest właśnie odnawiany. Niedaleko znajduje się miasteczko Shahdad. Miejsce zamieszkałe co najmniej od wczesnej epoki brązu. U podnóża gór na skraju pustyni przechodził niegdyś szlak karawan.
-
Paręset metrów od budynku widzimy na powierzchni ziemi kopce układające się w równy rząd. Jest to ziemia wykopana przy budowie kanatu (karez), czyli podziemnego kanału nawadniającego. Woda doprowadzana jest z podnóża góry do miasteczka i na okoliczne pola. Sztuka budowania karezów wywodzi się ze starożytnej Persji i jest stosowana od co najmniej 2,5 tyś lat.
-
Na zdjęciu satelitarnym wyraźnie widać pionowe kanały dostępowe łączące się z poziomym tunelem, którym płynie woda. Tunel ten powinien mieć określony spadek by zapewnić laminarny przepływ wody, a jednocześnie uniemożliwiać powstawanie turbulencji skutkujących erozją kanału. Najdłuższy kanał w okolicach Kermanu ma ok. 70 km. Natomiast ich głębokość może dochodzić do ponad 200 m. (Bing Mapy)
-
W okolicy rośnie dużo drzew tamaryszku bezlistnego (Tamarix aphylla). U podnóża drzew tworzą się charakterystyczne niewielkie wydmy nazywane nabka (nabkha). Niektóre z takich wydm sięgają nawet paru metrów wysokości, pokryte są dalej roślinnością która przerasta je na zewnątrz.
-
Po powrocie z pustyni zatrzymujemy się na przedmieściach Kermanu i oglądamy tajemniczy budynek Jabalieh (z tyłu za rzeźbą) i galerię nowoczesnej sztuki przed nim.
-
Odwiedzamy też muzeum „Świętej Obrony” czyli wojny Iracko – Irańskiej. Przed muzeum stoi zdobyczny iracki samochód pancerny produkcji brazylijskiej – EE-9 Cascavel.
-
Ponieważ duża część walk podczas wojny iracko-irańskiej przebiegała w bagnistych rejonach wokół ujścia rzeki Szatt al-Arab (czyli Tygrysu i Eufratu), w muzeum przedstawiono rekonstrukcję takiego „rzecznego” pola bitwy.
-
Można obejrzeć uzbrojenie obu stron konfliktu z rozśmieszającymi podpisami w języku „prawieangielskim”.
-
Rumuńska ciężarówka DAC 665t z wyrzutnią rakietową.
-
Rekonstrukcje z miejsc pola walki, np polowego szpitala.
-
Tymczasem chłopaki zwiedzają Sziraz. Na zdjęciu meczet Shah Cheragh. (fot K.P.)
-
Część meczetu w środku jest odnowiona i pokryta lusterkową mozaiką. (fot K.P.)
-
Mariusz ryzykuje i oddaje swój zarost w ręce golibrody. To jednak nic w porównaniu z poświęceniem Roberta który dał się obciąć. Jego „modna” perska fryzura rozbawiała nas do końca wyjazdu. (fot K.P.)
-
W Iranie występuje wiele rodzajów pieczywa, chociaż chleba podobnego do naszego praktycznie nie ma. Na zdjęciu najbardziej „ekskluzywny” chleb sangak, w wersji trochę oszukanej, powinien być pieczony na kamykach. (fot K.P.)
-
Chłopaki odwiedzają ruiny Persepolis – dawnej stolicy Persji. Miasto zostało założone w 518 r. p.n.e. przez Dariusza I, a zniszczone przez Aleksandra Wielkiego w roku 330 p.n.e. (fot K.P.)
-
Brama Wszystkich Ludów. (fot K.P.)
-
Wandalizm który można już chyba uznać za zabytek (fot K.P.).
-
(fot K.P.)
-
(fot K.P.)
-
Byk (ziemia) walczący z lwem (słońce) symbolizować ma zoroastriański nowy rok Nowruz, obchodzony w Iranie do dzisiaj w dzień równonocy wiosennej. (fot K.P.)
-
Inskrypcje zapisane pismem klinowym. (fot K.P.)
-
Grobowiec Artakserksesa II. (fot K.P.)
-
Paręnaście kilometrów od Persepolis znajdują się jeszcze dwa ciekawe miejsca: Naghsz-e Rostam z grobowcami Achamenidów oraz Naghsz-e Radżab z płaskorzeźbami i inskrypcjami wykutymi w skale. Na zdjęciu orszak króla Szapura. (fot K.P.)
-
Wszyscy spotykamy się w Isfahanie uważanym przez Irańczyków za najpiękniejsze miasto „warte połowy świata”. Centralnym punktem Isfahanu jest plac Chomeiniego (Naghsh-i Jahan) drugi największy plac na świecie po placu Tiananmen.
-
Jest piątek rano, na placu odbyły się modły po których pozostały nieuprzątnięte dywaniki i tabliczki modlitewne Turba (mohr). Według tradycji szyickiej pokłony w trakcie modlitwy można składać na czystej ziemi lub czymś co z niej wyrasta, ale nie jest to materiał do jedzenia lub ubrania. Stąd gliniane tabliczki, które często zawierają glinę z Karbali – świętego miasta szyitów. (fot K.P.)
-
Meczet królewski (Masedh-e Shah). Podobnie jak większość budowli współczesnego Isfahanu powstał na początku XVII w. za czasów panowania Abbasa II. (fot K.P.)
-
(fot K.P.)
-
Swastyka była i jest w Azji popularnym symbolem szczęścia. W Polsce do II wojny światowej swastyka nazywana swargą była popularna szczególnie na Podhalu. (fot K.P.)
-
Niewielki meczet Luft Allaha.
-
Zdobienia wewnątrz meczetu należą do najpiękniejszych w Iranie.
-
–
-
–
-
Szczególnie piękna jest kopuła.
-
–
-
–
-
–
-
Wokół centrum usytuowanych jest parę charakterystycznych dla Iranu ogrodów z pałacami. Na zdjęciu pałac Haszt Beheszt.
-
–
-
–
-
–
-
Największym pałacem ogrodowym w Isfahanie jest Czehel Sotun („40 kolumn”) wzniesiony przez Abbasa II w 1647 roku.
-
–
-
Wewnątrz podziwiamy świetnie zachowane malowidła.
-
Tu widać „orientalną” rękę artysty ze wschodu.
-
–
-
–
-
Tu zaś widać nieco frywolny obraz namalowany przez któregoś z europejskich posłów na dworze króla Abbasa. Rysunek przedstawia modę francuską XVIII w gdzie odkryte piersi nie były dla nikogo gorszące.
-
W parku obok pałacu obejrzeć można pnie olbrzymich, niestety ściętych drzew.
-
Zauroczyły nas makiety dinozaurów przed Muzeum Historii Naturalnej.
-
Odwiedzamy bazar Bozorg – jeden z największych i najciekawszych w Iranie. (fot K.P.)
-
Irańska moda w wersji tradycyjnej(fot M.K.)
-
Na bazarze można zobaczyć i kupić tkaniny barwione tradycyjną techniką Ghalamkar (Kalamkari).
-
Polega ona na odbijaniu drewnianych pieczęci ze wzorem moczonych w barwniku.
-
Na innym stoisku podziwiamy rzemieślników wykonujących grawerunki w miedzi ułożonej na miękkiej bryle smoły. (fot M.K.)
-
Parking dla mopedów. Podobno w Iranie obowiązuje limit pojemności silników motorów dla ludności cywilnej.
-
Na końcu bazaru znajduje się jeden z najstarszych a zarazem największy meczet w Iranie – Majsed-e Jameh (meczet Piątkowy).
-
Meczet ten był sukcesywnie rozbudowywany od XI w.
-
Ma powierzchnię ponad 20 tyś m².
-
–
-
–
-
–
-
–
-
–
-
Czynna część meczetu(fot K.P.)
-
–
-
–
-
–
-
–
-
Na rzece Zayanderud przepływającej przez Isfahan znajduje się pięć mostów wybudowanych w epoce Safawidów. Jednym z nich jest Si-o-seh Pol.
-
Ciekawą architekturę posiada most Khaju. (fot M.K.)
-
Irańczycy w dni wolne wypoczywają piknikując całymi rodzinami w parkach. (fot K.P.)
-
Za rzeką Zajanderud znajduje się dzielnica ormiańska Nowa Dżolfa (Jolfa).
-
Oglądamy jeden z paru ormiańskich kościołów w tej dzielnicy – kościół Betlejem.
-
Ormianie zostali sprowadzeni do Isfahanu z Dżulfy (rejon Nachiczewański). Mieli zajmować się handlem i rzemiosłem.
-
–
-
–
-
Ormiańskie nagrobki.
-
Polska Kwatera na cmentarzu Ormiańskim. Leżą tu głównie Polacy, którzy w trakcie II wojny światowej trafili tu z armią Andersa. W Isfahanie przebywało wówczas około 20 tyś. polskich dzieci. (fot K.P.)
-
Most Si-o-seh Pol (33 przęseł) nocą.
-
Meczet Szacha nocą. Na zwiedzaniu Isfahanu kończymy naszą irańską przygodę.
Disqus Comments